Przejdź do treści
ittechwire

Wiadomości technologiczne z jawnymi źródłami

  1. Strona główna
  2. Bezpieczeństwo

Bezpieczeństwo

Niemiecki gabinet przyjął projekt ustawy o przemocy cyfrowej obejmujący deepfake’i, fałszywe konta i stalking z użyciem GPS

Projekt ustawy wprowadza nowe przestępstwa dotyczące intymnych obrazów wykorzystywanych bez zgody, w tym seksualizowanych deepfake’ów, i daje ofiarom sądowe narzędzia do ujawniania anonimowych kont i usuwania bezprawnych wpisów. Bundestag musi jeszcze nad nim głosować.

Redakcja ittechwire4 min czytaniaŹródła: 3Tłumaczenie AI · oryginał: English
Wejście z arkadami do siedziby Federalnego Ministerstwa Sprawiedliwości Niemiec w Berlinie
De-okin · CC BY-SA 3.0

Najważniejsze informacje

  1. 1Niemiecki gabinet przyjął 7 października projekt ustawy o przemocy cyfrowej; Bundestag musi jeszcze podjąć w tej sprawie decyzję.
  2. 2Nowe przestępstwo obejmowałoby tworzenie lub udostępnianie intymnych obrazów bez zgody, w tym seksualizowanych deepfake’ów – niezależnie od tego, czy są prawdziwe, czy wygenerowane komputerowo.
  3. 3Karalne byłyby też posiadanie filmów z gwałtem lub świadome uzyskiwanie do nich dostępu, szkodliwe fałszywe konta w czyimś imieniu oraz stalking z użyciem lokalizatorów GPS.
  4. 4Ofiary mogłyby uzyskać orzeczenie sądu zobowiązujące platformy, dostawców internetu i komunikatory z czatami grupowymi do ujawnienia właścicieli kont lub usunięcia bezprawnych wpisów.
  5. 5Krytycy zarzucają, że projekt opiera się na odrębnym planie przechowywania adresów IP przez przewidywane trzy miesiące.

Cały tekst

Niemiecki gabinet federalny przyjął w środę, 7 października, projekt ustawy, który ma wzmocnić ochronę przed przemocą cyfrową – podaje rząd federalny. Projekt pochodzi z federalnego ministerstwa sprawiedliwości kierowanego przez Stefanie Hubig (SPD) i składa się z dwóch części: zmian w kodeksie karnym, które mają zamknąć to, co rząd nazywa lukami w odpowiedzialności karnej, oraz nowej ustawy o ochronie przed przemocą cyfrową, która ma ułatwić ofiarom dochodzenie roszczeń na drodze cywilnej w przypadku naruszeń praw w internecie. Wciąż jest to projekt gabinetu: według tagesschau Bundestag musi jeszcze podjąć w tej sprawie decyzję. Hubig przedstawiła pierwszy projekt w kwietniu; netzpolitik.org informuje, że wersja przyjęta przez gabinet została od tego czasu w kilku miejscach zaostrzona.

W centrum części karnej znajduje się nowe przestępstwo obejmujące nieuprawnione tworzenie i rozpowszechnianie intymnych obrazów, takich jak seksualizowane deepfake’i czy intymne zdjęcia udostępniane, by się na kimś zemścić. Według rządu nie ma znaczenia, czy dzieje się to publicznie, czy prywatnie, ani czy materiał jest prawdziwy, czy wygenerowany komputerowo. Karalne stałoby się również wykonywanie podglądackich zdjęć nagości w miejscach dostępnych publicznie, takich jak sauny czy plaże naturystów; netzpolitik.org zauważa, że obecne przepisy obejmują jedynie potajemne filmowanie nagości w szczególnie chronionych pomieszczeniach, co wyklucza publiczne sauny, przebieralnie i plaże. Objęte byłyby także potajemne nagrania skierowane na okryte intymne części ciała, jeśli materiał jest wyraźnie seksualizowany, na przykład przez przybliżenie obrazu, przy czym uwzględniany byłby kontekst, taki jak urządzenie ukryte pod stołem.

Wersja przyjęta przez gabinet idzie dalej niż kwietniowy projekt – informuje netzpolitik.org. Posiadanie filmów przedstawiających gwałt oraz świadome uzyskiwanie do nich dostępu stałoby się przestępstwem zagrożonym karą do trzech lat pozbawienia wolności lub grzywną. Prowadzenie fałszywych kont w imieniu innej osoby albo rozpowszechnianie deepfake’ów i podobnych treści podszywających się pod kogoś byłoby karalne, jeśli może poważnie zaszkodzić reputacji tej osoby. Projekt ustawy wyraźniej opisuje też w prawie karnym cyberstalking, czyli powtarzające się i uporczywe nieuprawnione monitorowanie osoby, na przykład śledzenie jej lokalizacji za pomocą lokalizatorów GPS.

W części cywilnej osoby atakowane w internecie, na przykład obelgami, mogłyby uzyskać orzeczenie sądu zobowiązujące platformy i dostawców dostępu do internetu do ujawnienia danych, takich jak imię i nazwisko, data urodzenia, adres i adres e-mail osoby stojącej za kontem, jeśli są one potrzebne do dochodzenia roszczeń odszkodowawczych – podaje rząd. Według netzpolitik.org wniosek składano by do sądu okręgowego, a prawo to obejmuje teraz również komunikatory, takie jak WhatsApp, Telegram i Signal, o ile oferują czaty grupowe. Nowością w wersji gabinetu jest przyznawane przez sąd prawo do usunięcia pojedynczych bezprawnych wpisów, nawet gdy właściciel konta jest nieznany; nie jest ono już powiązane z odrębną możliwością zablokowania konta. Sądy nadal mogłyby blokować konta na rozsądny okres po poważnych naruszeniach, zwłaszcza wypowiedziach o charakterze przestępczym, jeśli spodziewane są kolejne, ale według rządu poprzeczka została zawieszona wysoko, aby chronić wolność wypowiedzi.

Projekt jest również powiązany z powrotem retencji danych – informuje netzpolitik.org. Według cytowanego przez serwis uzasadnienia platformy i dostawcy dostępu mogliby zostać zobowiązani do zabezpieczenia danych, które już posiadają na temat podejrzanych sprawców, w tym adresów IP przechowywanych zapobiegawczo. Odrębny projekt ustawy tego samego ministerstwa wymagałby przechowywania adresów IP przez przewidywane trzy miesiące; obowiązkowa retencja danych jest w Niemczech zawieszona od 2017 roku. Członek zarządu stowarzyszenia branży internetowej eco nazwał trzymiesięczne przechowywanie adresów IP bez powodu nieproporcjonalnym, natomiast Hubig stwierdziła, że przechowywanie adresów IP jest częścią ochrony ludzi przed przemocą cyfrową.

Dlaczego to ważne

Według rządu 60 procent ofiar przemocy cyfrowej ujętych w policyjnych statystykach przestępczości za 2024 rok to kobiety, a prawo – jak twierdzi – nie nadążyło za światem cyfrowym. Inni widzą luki: związek sędziów Deutscher Richterbund uważa, że ostrzejsze prawo nie wystarczy, jeśli kraje związkowe nie usuną braków kadrowych w przeciążonych sądach karnych; Deutscher Frauenrat chce obowiązkowych szkoleń dla policji, prokuratorów i sędziów; organizacja praw obywatelskich GFF chce prawa do pozwu także dla stowarzyszeń i oddzielenia prawa do ujawnienia danych od retencji danych. Deutscher Juristinnenbund wątpi, by ustawa wiele zmieniła w problemie strukturalnym. Obrady Bundestagu rozstrzygną, co trafi do ostatecznej ustawy.

Oś czasu

  1. · Opublikowano

Tematy#przemoc cyfrowa#deepfake#Niemcy#cyberstalking#retencja danych#regulacja platform

Źródła

Ten tekst opiera się na poniższych źródłach. Przeczytaj je, aby poznać pełny kontekst.

  1. 1Die Bundesregierung · Oficjalne oświadczenieBesserer Schutz vor digitaler Gewaltwww.bundesregierung.de
  2. 2netzpolitik.org · Artykuł prasowyGesetz gegen digitale Gewalt: Fake-Accounts und Vergewaltigungsvideos sollen strafbar werdennetzpolitik.org · 8 października 2026
  3. 3tagesschau · Artykuł prasowyBesserer Schutz vor sexualisierten Aufnahmen geplantwww.tagesschau.de · 7 października 2026